15 paź Zamień „Język biznesu” na język projektów
Zamień „Język biznesu” na język projektów. [2/4]
To drugi post z serii o 4 rzeczach, które chciałabym usłyszeć wcześniej w karierze. W pierwszym rozmawialiśmy o różnicy między potrzebą biznesową a prośbą biznesu. Dziś czas na drugi klucz do wpływu.
Przez lata zastanawiałam się, czym jest ten mityczny „język biznesu”. Słyszałam o nim wszędzie w postaci zarzutów: takich jak „HR nie mówi językiem biznesu”.
Szukałam podręczników. Kursu online. Choćby słownika. Nie znalazłam.
Może zamiast szukać czegoś, czemu brakuje jasnych ram i definicji iść w stronę sprawdzonych sposobów rodem z najlepszych projektów?
Moja rewolucja komunikacyjna
Przestałam szukać języka biznesu. Zaczęłam mówić językiem projektów.
I to była prawdziwa rewolucja.
Przykład, który wszystko zmienił
Wyobraź sobie dwie sytuacje:
Sytuacja A:
Przychodzę na spotkanie i mówię: „Chciałabym przedstawić Wam pomysł na nowy onboarding. Na kolejnych slajdach pokażę Wam co dzięki niemu osiągniemy”
Prezentuję kilkanaście slajdów. Trwa to 30 min.
Wychodzę z niczym.
Sytuacja B:
Przychodzę na spotkanie i mówię jak rasowy Project Manager:
„Celem tego projektu jest wdrożenie nowego procesu onboardingu, który zmniejszy odsetek osób rezygnujących z pracy w pierwszych 30 dniach od zatrudnienia o 5 p.p. oraz skróci czas wdrożenia naszych pracowników z 90 do 70 dni, czego efektem będą oszczędności szacowane na poziomie 90 tys. zł miesięcznie.
Skupiamy się na samym procesie i jego optymalizacji, bez rozwijania nowych materiałów szkoleniowych czy paczek onboardingowych.
Projekt zaczynamy we wrześniu, nowy proces planujemy wdrożyć w grudniu.”
Mam tylko jeden slajd. I wokół konkretnych tematów toczy się spotkanie.
Czujesz różnicę?
Co się tu zadziało?
Sytuacji A widziałam setki, sama w nich kiedyś uczestniczyłam po stronie prezentującej. Wyniki były różne – zazwyczaj dla mnie niezadowalające.
W sytuacji B od razu:
✅ Mówię o problemie: rezygnacje w pierwszym miesiącu
✅ Definiuję cel: nowy proces onboardingu
✅ Pokazuję, co mierzymy: odejścia, czas wdrożenia, koszty
✅ Prezentuję wymierne korzyści: mniej odejść, krótszy czas, oszczędności
✅ Określam zakres: co robimy, a czego nie robimy
✅ Daję ramy czasowe: początek i koniec (bez tego to nie projekt!)
Dodatkowo mogłam wspomnieć o zasobach i zidentyfikowanych ryzykach.
Właściwie w pierwszych 2 minutach prezentuję wszystko czego potrzebuję. Zostawiając kolejne 20 minut na wartką dyskusję, a nie nudne slajdy.
Składniki „języka projektów”
Językiem projektów jest komunikacja przez pryzmat 6 kluczowych elementów:
- Cel – co chcemy osiągnąć?
- Zakres – co robimy, a czego nie robimy?
- Budżet – ile to kosztuje?
- Harmonogram – kiedy zaczynamy, kiedy kończymy?
- Uczestnicy – kto jest zaangażowany?
- Ryzyka – co może pójść nie tak?
To nie jest skomplikowane. To jest konkretne.
Dlaczego to działa?
Bo zamiast:
„Chcę zrobić fajny onboarding” lub „mam taki pomysł na..”
Mówisz:
„Mam rozwiązanie konkretnego problemu, które przyniesie wymierne korzyści w określonym czasie”
Stakeholderzy nie muszą zgadywać:
- O co Ci chodzi
- Po co to robisz
- Ile to będzie kosztować
- Kiedy zobaczą efekty
- Co dokładnie dostaną
Wszystko jest jasne od pierwszego zdania – im pozostawiasz decyzję, czy zainwestują w to dodatkowe zasoby.
Moja obserwacja po latach
Po przejściu na „język projektów” zauważyłam, że:
- Spotkania są krótsze – nie ma miejsca na domysły
- Decyzje zapadają szybciej – wszystkie informacje są na stole
- Łatwiej uzyskać budżet – założenia są zrobione, efekty policzone
- Jestem postrzegana inaczej – bardziej profesjonalnie
Najważniejsze? Stakeholderzy zaczęli mi ufać.
Bo przewidywalność to jeden z filarów zaufania, o których pisałam w TYM poście.
Kolejna lekcja czeka
W trzecim poście opowiem Ci o rzeczy, która brzmi banalnie, a wykłada się na niej większość specjalistów.
A jeśli chcesz więcej praktycznych narzędzi do komunikacji ze stakeholderami, w książce „Twoja firma, nasza marka” znajdziesz gotowe szablony i przykłady transformacji komunikacji z „HR-owej” na projektową. To naprawdę game changer.
A do 30.11.2025 możesz kupić książkę aż 33% taniej z kodem „CzarnaOwca” TUTAJ
Nie przegap tej okazji! 🙂
Inne posty z tej serii:
POST 1/4: Masz wpływ. Korzystaj z niego.
POST 3/4: Co robisz w pracy? O sztuce odpowiedzi na to pytanie
Sorry, the comment form is closed at this time.